czwartek, 13 listopada 2014

Stało się,byłem,w końcu u lekarza.W takim wstanie ciężko wstać rano.Dostałem anty i skierowanie na terapie.Muszę wykrzesać w sobie ostatnie siły.Leki pomagają dopóki się je łyka...niestety.
Na rodzinę nie mam co liczyć :(
...Do zaś..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz