Lek zaczął działać,wieć mogę w końcu iść do szkoły.Tydzień temu byłem na skraju załamania a dziś o niebo lepiej.Staram się odrzucać"złe" myśli.bo wiem że podświadomość chłonie wszystko co jej się narzuci.Postawiłem wszystko na jedną kartę,ryzykuję.Za kilka lat chcę mieć pewność ,że zrobiłem wszystko by z tego wyjść.';/
Cholernie brakuję mi bliskości kobiety,ale z drugiej strony boję się tego,odrzucenia ,nie umiem tego nazwać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz